piątek, 11 czerwca 2010

Znowu trochę zaległości...

No niestety jakoś tak mi ten blog skokowo idzie. Więc czas znowu coś dodać.
Zachciało mi się mini torebeczki. Wyszła bardzo mini – zmieszczę do niej komórkę, chusteczki i trochę drobnych (najlepiej plastikowych ;-) ).
Ale skoro chciałam to mam. Bardziej się nadaje jako gadżet niż prawdziwa torebka. Nic to. Grunt, że jak zwykle uroku dodaje tkaninka – Katmandu od Robinów


Brak komentarzy :

Prześlij komentarz