poniedziałek, 25 października 2010

Jak się dobrze zblokować

Zrobił się kolejny szal z Luny. W zamyśle miał być bardziej szalikowy niż szalowy. Teraz przy blokowaniu ma ok. 40 x 170 cm. Zrobiony z ok. 3/4 motka na drutach 5,5.
No i właśnie są to moje pierwsze testy z blokowaniem na ramie zrobionej bardzo ambitnie z kilku listewek i garści gwoździ. Jedna podstawowa zaleta jest dla mnie oczywista - po naciągnięciu spokojnie ramę można postawić do kąta i nie trzeba przez to skakać. A jakie będą dalsze wrażenia to się okaże.


8 komentarzy :

  1. No pomysł to bynajmniej nie jest mój - pierwszy raz widziałam to w książce "Haapsalu sall" ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ha, ha! Ja właśnie też jestem bliżej końca robienia szaliczka z moherku... Tylko mój będzie mniej ażurowy! ;-)
    Ślicznie zrobiłaś swój! Jest taki delikatniutki! I ekstra go nadziałaś na te patyczki!

    OdpowiedzUsuń
  3. eeee,no Basiu,szacuneczek :))) Piknie ci wyszedł

    OdpowiedzUsuń
  4. Dzięki, dzięki :)
    Anka - to ja czekam na fotorealcję! :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Rany, moje marzenie! Piękny jest. I jaki równy. Teoretycznie to ja umiem robic na drutach ale tylko z grubej włóczki. A jakby sie taki zrobiło z grubej to co by wyszło? Kołdra?

    OdpowiedzUsuń
  6. He he he, ale za to jaka cieplutka! Pewnie zależy z jak grubej. Chyba podstawa to robić na luźno, na grubszych drutach żeby dykta nie wyszła ;)

    OdpowiedzUsuń