wtorek, 16 listopada 2010

Wyczyn nadludzki ;)

Kolejny dowód na to, że rozwiązania tymczasowe i prowizoryczne są najgorsze ;))
Stwierdziłam, że spróbuję zrobić tuniczkę dla córki. Byłam pewna, że z moją cierpliwością nie dotrwam do końca więc wzięłam znalezionego w szafie Kocurka (niestety akryl) i zaczęłam robić (druty addi 3,75). Stety-niestety robiło mi się całkiem dobrze i dokończyłam. Teraz oczywiście żałuję, że nie wzięłam jakiejś lepszej włóczki. Na szczęście jest przyjemna w dotyku więc tragicznie nie jest. Nie wiem tylko jak będzie w użytkowaniu.

Jestem pewna, że uratowało mnie robienie raglanem na okrągło od góry (ten sposób robienia bardzo fajnie ma opisany Antonina ). Przy tradycyjnym robieniu "w kawałkach" wybitnie nie potrafię i nie lubię robić podkrojów pach i dekoltów. Dodatkowo przy robieniu na okrągło nie ma problemu z dopasowaniem do siebie poszczególnych części a potencjalne zmiany robi się na bieżąco po całości - nie trzeba pamiętać żeby przy kolejnym kawałku symetrycznie nanieść zmiany.

Teraz już przynajmniej wiem, że spokojnie mogę wyszukać jakieś cudeńko w moim ulubionym Sklepiku i podjąć się jakiegoś sweterka (póki mi kobieta za bardzo nie wyrośnie bo większe gabaryty jeszcze mnie zniechęcają) ;)))


17 komentarzy :

  1. ale super Ci wyszło i kolory rewelacyjne!

    OdpowiedzUsuń
  2. Wspaniała tunika, a ktoś mówił wczoraj, że nie potrafisz, Oj kłamczuszku.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. wyszła superancka i potrzymam kciuka, żeby się nie zmechaciła za szybko :o)

    OdpowiedzUsuń
  4. cudo! strasznie mi sie podoba, a do tego kolorystyka, którą kocham. Fajnie mieć taką zdolną mamę:)
    Pozdrowienia z mojego Monikowa;)

    OdpowiedzUsuń
  5. śliczna tunika! A jakie cudne włosy ma Twoja córcia!

    OdpowiedzUsuń
  6. No nic tylko na zakupy, niech dobra passa w dzierganiu trwa, spróbuj jeszcze zrobic z okrągłym karczkiem:))

    OdpowiedzUsuń
  7. jak na moje oko to niczego jej nie brakuje ;) :) mozesz śmiało dziergac następne :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo urocza tunika i myślę, że nikomu nie przeszkadza, że z akrylu. W szkole zimno, więc na pewno się córce przyda takie śliczne, ciepłe wdzianko :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. kolory w sam raz dla mnie - jak Córka się znudzi tuniką to możesz mi przesłać tę tunikę:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Dzięki serdeczne dziewczyny!
    Anust - proszę tu mnie nie podpuszczać! ;))
    Gazela - no popatrz, a ona mi ściemnia że tak tam macie cieplutko... ;))
    Julia - nie wiem jak ten akryl w użytkowaniu - jak się z kilka cm naciągnie to może być Twoja he he

    OdpowiedzUsuń
  11. Jest super, kolorki świetne, widziec, że kobitka zadowolona, a kocurek chyba nie jest najgorszy ;-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Kolorki śliczne i tuniczka wyszła bomba :)

    OdpowiedzUsuń
  13. aaaaaaaaaaaaa!
    jestes TAKA zdolna!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  14. A mam Cię, dziewiareczko:) Już mi "wisisz" na liście blogów, buziaki serdeczne!

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo fajne te paseczki! Radosna tunika!

    OdpowiedzUsuń
  16. Śliczna tunika i modelka też świetna. Oczywiście dodaje bloga do obserwowanych :)

    Twój blog jest taki ładny... A u mnie co chwila coś nie dział jak chcę zmienić grafikę. Oj chyba muszę znaleźć chwilę żeby coś zrobić porządnie :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Tunika świetna! Kolorki i krój bardzo fajne :)
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie na zabawę :)

    OdpowiedzUsuń