czwartek, 9 grudnia 2010

Uff...

Sama jestem w szoku bo to mój życiowy rekord - równiutkie 7 dni, a raczej 7 wieczorów plus to co się udało "wyszarpać" z wekeendu ;)

Angel Bergere de France, druty 5 i dużo cierpliwości ;) Waga - 38 g. Przy blokowaniu wybrałam opcję rozmiarową ok. 174 x 45 cm (bo równie dobrze mogłam zrobić znacznie szerszy i krótszy lub węższy ale dłuższy - szalik bardzo "plastyczny"). Mam tylko nadzieję że jakoś się zblokuje...
Włóczka choć ma taki sam skład i grubość jak Luna jest znacznie przyjemniejsza w dotyku.



13 komentarzy :

  1. Ale piękną pajęczynkę stworzyłaś!!!!
    Ślicznie wygląda ten wzorek!
    Bardzo mi się podoba szaliczek i Twoje zacięcie!
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo piękny :) Gratuluję!

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratuluję rekordu! Pięknie wyszło :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Aaale pomysł - nadźgałaś go na gwozdki i na deszczułki? I równiuśki jak złoto:)
    I 38 gram mówisz?
    Będzie niczym mgiełka!
    Gapiłam się wczoraj na tego angela i gapiłam.
    W końcu nie wzięłam:)
    Ale może jeszcze się namyślę.
    Jak już napiszesz, czy się ładnie zblokował i czy formę trzyma:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Sliczny wzorek, tez mam tego angela...:)))

    OdpowiedzUsuń
  6. No ja ją kupiłam dzięki temu że kiedyś dostałam próbeczki i stwierdziłam że jest milusia. Ale ze stresem czekam na zdjęcie z łoża tortur ;)
    Doro - jako uczennica Adama Słodowego śmignełam kiedyś do marketu po listewki i paczkę gwoździ i tyle. Pomysł pierwszy raz widziałam w książce o szalach estońskich. Rozwiązanie jest dobre bo ramę związuję na potrzebny rozmiar, napinam szal i stawiam pionowo do kąta - nikomu nie przeszkadza. Tylko teraz wiem, że lepsza by była jakaś grubsza kantówka bo przy silniejszym napinaniu cienkie się trochę wyginają.

    OdpowiedzUsuń
  7. Śliczny szal! Gratuluję. Bardzo podoba mi się Twoja "maszynka" do blokowania szali :-) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Widzę że koleżanka posiada odpowiedni sprzęt którego pozazdrościć, Szal przepiekny i widać w nim ogromną pracę.
    Pozdrawia Ewula z e-dziewiarki

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękny, piękny i jeszcze raz piękny :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Śliczny :)

    Chyba trzeba się będzie zaprzyjaźnić z tą włóczką:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jest tu co popodziwiać i czegoś nowego można się dowiedzieć, jak to u prawdziwej dziewiarki. Podziwiam zręczne łapki, ale tak naprawdę to proszę o adres. Reszty się domyśl. Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  12. Witaj Basiu. Bardzo mi milo ze zagladnelas. Metoda swietna, nawet by mi nie przeszlo przez mysl ze tak mozna blokowac. Flaming Flowers nie takie straszne, zabierz sie koniecznie. Najgorsze to ze prawa i lewa strone trzeba czytac ze wzoru i oczy bola po chwili. Radze sobie wydrukowac zwiekszona wersje. W polowie szala juz pewnie bedziesz pamietala caly wzor Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń