piątek, 11 czerwca 2010

Znowu coś dla siebie

Ponieważ uważam, że toreb, torebek nigdy za wiele, to uszyłam sobie kolejną. Sztruks wzmocniony kamelą. I patchwork, którego jeszcze tylko nieśmiało próbuję...



Z okazji dnia dziecka

Tracąc kilka nocy zrobiłam podejście do domku dla lalki czy innej zabawki. Znalazłam na na blogu u cub@_libre A tu jest dokładny tutorial
Niestety moja debiutancka wersja jest daleka od ideału, ściany trochę jak by majster nieźle popił na budowie ale na szczęście córka zadowolona i nie czepia się drobiazgów ;)





Znowu trochę zaległości...

No niestety jakoś tak mi ten blog skokowo idzie. Więc czas znowu coś dodać.
Zachciało mi się mini torebeczki. Wyszła bardzo mini – zmieszczę do niej komórkę, chusteczki i trochę drobnych (najlepiej plastikowych ;-) ).
Ale skoro chciałam to mam. Bardziej się nadaje jako gadżet niż prawdziwa torebka. Nic to. Grunt, że jak zwykle uroku dodaje tkaninka – Katmandu od Robinów