sobota, 31 lipca 2010

Wraca piękna pogoda...

...więc Trudzia, choć lekko zawstydzona, szybko wskoczyła w stój plażowy i idzie szukać słońca ;-)

piątek, 30 lipca 2010

Wirus Tildy szaleje...

Zaczęło się od planowanego upominku dla pewnego małego gościa... Na początek padło na kota. Niechcący dorobił się też miś.
Potem doszłam do wniosku, że czas spróbować tildowego królika. Bardzo jasny tutorial znalazłam u Moniki

No ale skoro powstał już królik to szybko przyszedł czas na pierwsze podejście do tildowej pani.