niedziela, 20 lutego 2011

Ekozamsz po raz pierwszy

Wstyd się przyznać. Materiał na tą torbę kupiłam chyba wczesną jesienią ale niestety druty mnie pochłonęły. Dopiero teraz mi się udało zmobilizować. Sama aplikacja zajęła mi prawie cały dzień.
Pierwszy raz szyłam z ekozamszu. Choć nie mogę powiedzieć, że wyszła źle to jednak wiem już o kilku rzeczach które mogłam zrobić inaczej.
Ten egzemplarz jest mój. W porównaniu do mnie jest dosyć duża ale ja już tak mam że muszę mieć przy sobie ze 3 kg różnych różności ;))

A Jadzia dodatkowo „obuta” w wybitnie tfu-rcze ;) korale szydełkowe.

13 komentarzy :

  1. A że słabość mam do torebek to i oderwać oczu nie mogę, aż mnie ochota wzięła na coś takiego.

    OdpowiedzUsuń
  2. śliczna torba! Bardzo mi sie podoba:) Aplikacja wspaniała! I rozmiar jak najbardziej słuszny! Też mam zamiar spróbowac alcantary, ale na razie tyle innych tkanin czeka...

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetna :)
    Odpowiednich rozmiarów na wszystkie damskie skarby, które można znaleźć w takich torbach :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Podziwiam całym sercem. Cudna.Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Prześliczna !
    Te aplikacje są wspaniale zrobione! Aż mi się chce ją podotykać!

    OdpowiedzUsuń
  6. piękna torba! masz talent w rękach- cudna!

    OdpowiedzUsuń
  7. Kto chce podotykać to musi do mnie przyjachać - nie ma łatwo! ;)
    Dzięki dziewczyny!
    I powiem Wam coś dziwnego - przynajmniej mnie to zaskoczyło. Dziś z nią śmigam i nie wiem dlaczego całość wydaje się lżejsza niż ta sama zawartość w poprzedniej mniejszej torbie ze sztruksu? Jeszcze byłam zła że na ten rok mam za ciężki terminarz a dziś tego wogóle nie czułam! Zapowiada się całkiem, całkiem ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Torba superaśna i rozmiar słuszny...

    OdpowiedzUsuń
  9. Baśku torba piękna i pasuje do korali. Super aplikacje.

    OdpowiedzUsuń
  10. Basiu - ten egzemplarz jest Twój.
    To znaczy, że nie-Twoje też mogą być???
    Że można sobie... hmmm... zamówić...?:)

    OdpowiedzUsuń
  11. He he, jeżeli ktoś ma chęć inwestować i taką skromną tfu-rczość to wszystko można! ;)))
    W tej samej kolorystyce acz z innym motywem się szyje (tak zwana "bezprzeznaczeniowa" jeszcze). Przy dobrych wiatrach i moimi łapkami co chwilę chwytającymi za co innego może do weekendu się zrobi ;) A dalsze plany szyciowe jeszcze niedoprcyzowane czyli tak zwany luz ;))

    OdpowiedzUsuń