sobota, 19 lutego 2011

Pani Jadzia

Wczoraj przyjechała do nas Pani Jadzia. Niezbyt rozmowna, niezbyt ruchliwa. Zarzuciła coś na siebie i stoi spokojnie.
Córka uznała ją za najlepszą zabawkę na świecie - cieszy się że ma tak dużą lalkę do przebierania ;))

12 komentarzy :

  1. A ja sobie myślę: jaka Jadzia???
    Hehe, niezła lala :P

    OdpowiedzUsuń
  2. fajna ta pani Jadzia,też by mi się przydała :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo zgrabna Jadzia i jaki fajny pretekst do zakupu. Lala!

    OdpowiedzUsuń
  4. Jadzia jest niezła, a jaki ma dobry gust, taką fajna chustę założyła :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Moja Jadzia też taka cicha i spokojnie stoi!!!Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. no i doskonale córkę rozumiem:) Ja mam manekina najzwyklejszego, plastikowego a córka miała z nim zabawy co niemiara! Wszystko na niego pasowało!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale fajna! Pochwal się skąd takie Jadźki przyjeżdżają??? Może też zaproszę sobie...

    OdpowiedzUsuń
  8. Może zaprzyjaźni się z moją Luśką?:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja mam podobną i przylgnęła do niej nie wiedzieć czemu nazwa " koleżanka". Kiedyś moja prawdziwa koleżanka zrobiła wielkie oczy na słowa " Paula, przynieś koleżankę ".
    Tak na marginesie, Basiu, oprócz prezentacji na Pani Jadzi, zamieszczaj proszę, swoje dzieła również na płask. Takie rozłożone zawsze podziwiam za niespotykaną precyzję.Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Moja Jadźka przyjechała oczywista poprzez znany wszystkim serwis na "a" ;) Kupiłam chyba od "regały sklepowe" czy jakoś tak. Jest tego trochę.
    Jak się dorobię kolejnych dziergadeł to oczywista fotki płaskie będą również - koniecznie!

    OdpowiedzUsuń