czwartek, 21 kwietnia 2011

Zastój okrutny

...na moim blogu nastał ostatnio, spowodowany wieloma różnymi sprawami. Mam nadzieję, że niedługo wszystko się unormuje.
Niby ciągle coś tam robię ale mam wybitną niechęć do tracenia skrawków złapanego czasu na robienie, obrabianie fotek... Nawet skończony szal z szaro-brązowego kid mohairu leży i czeka na blokowanie.
Teraz dorwałam się do wełny Cashmira BD bo w kwietniu stwierdziłam, że potrzebuję swetra... No, ale może przynajmniej do jesieni skończę ;)
Wełenka jest fajna, mocno skręcona, sprężysta, gładka i całkiem miła w dotyku. Nie wiem jak mi będzie wychodziło kolorystycznie łączenie motków. No i ja osobiście wolę delikatniejsze zmiany odcieni (choćby tak jak w Alize Super Kid) ale powiedzmy że nie zawsze można mieć wszystko.
Robię na drutach 5 w jednym kawałku od góry - to moja jedyna nadzieja na wytrwanie do końca ;)



7 komentarzy :

  1. pieknie :) dla mnie druty to czarna magia... ;))

    OdpowiedzUsuń
  2. Przecudnie się zapowiada!
    Trzymam kciuki za szybki finał! I za te niedokończone sprawy również!

    OdpowiedzUsuń
  3. Powoli przybywa i super się zapowiada:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajnie wygląda to cieniowanie i swetereka zapowiada się obiecująco, na naszą "polską pogodową majówkę" jak znalazł. Brakowało tu Ciebie

    OdpowiedzUsuń
  5. Na pewno będzie śliczny :)
    Wesołych Świąt Ci życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ZapowiaDA SIĘ REWELACYJNIE !!!A WŁÓCZKA PIĘKNA!!!

    OdpowiedzUsuń
  7. to chyba najgorsza część, jak odpadną ci rękawy to reszta już poleci :)

    OdpowiedzUsuń