Pelerynka już kiedyś była więc jeszcze dorzucę torebeczkę – rozmiarów całkiem konkretnych ale musiała zmieścić książeczkę a wręcz prawie książkę :)
Pierwotnie miała być wykończona aksamitką ale się nie doczekałam na dostawę więc jest po prostu taśma.
A teraz, ze spokojem zasiadam do dalszego ciągu swetra – w końcu wiadomo, zima za pasem ;)
Moja pani Jadzia w newralgicznych miejscach została hojniej obdarowana przez producenta niż ja ;) więc trochę ciężko mi się ją dopinało ale jakoś jest.
Jeszcze troszkę mi zostało...
EDIT
Tak się teraz zaczęłam zastanawiać - jak by tu wyjść z kolorami rękawów? Przecież będę robiła z dwóch motków i chyba nigdy nie uda mi się utrafić z odcieniem nitek? Na łączeniu dopasuję ale dalej pewnie symetrycznie nie pójdzie... ;) A ja tak lubię symetrię... ;)
Torebka śliczna, a i sweterek zapowiada się całkiem pięknie. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńTorebeczka jest taka dziewczęca i ciekawa!!!!Super!!!!A sweterek będzie boski już to widać!!!Śliczny wzorek!!!!
OdpowiedzUsuńpiękna torebeczkę uszyłas! Sliczna! A sweterek będzie super:)
OdpowiedzUsuńOoo, torebeczka wyszła świetnie!
OdpowiedzUsuńA sweterek rób, rób ... skoro w maju zima jeszcze była, to nie wiadomo kiedy znów nadejdzie, a Ty już będziesz przygotowana ;) :P
Aaaa, i jeszcze zapomniałam dodać, że kolorki sweterka jak zwykle szałowo tęczowe ;) :P :D
Aaaaaaaaaaaa!!!!! Jadźka stringów zapomniała włożyć!!!!
OdpowiedzUsuńŚliczny sweterek jesienny się zapowiada! Kolorki ekstra!
Torebeczkę prześliczna uszyłaś! Fantastycznie wygląda!
kolejne cudenka sie pojawiaja :))
OdpowiedzUsuń