Miałam wiele wątpliwości czy nie szkoda tracić kasy na materiał, który może wylądować w koszu ale zaryzykowałam. Na szczęście nie było aż tak tragicznie. Najpierw powstał prototyp ze starych prześcieradeł a potem wersja właściwa. Pokój miał być "afrykański" i z otrzymanych próbek córka wybrała żyrafę. Jest to idealny materiał dla takich fachowców jak ja ;) Prawie wcale nie widać krzywych szwów, nie do końca dopasowanych wielkości boków. A jest tak przyjemny w dotyku że choćby był nie wiem jak paskudnie uszyty to i tak miło na nim posiedzieć.
Niestety jest tak ciemny, że trudno zrobić dobre fotki.
Dla porównania wersja "goła".

świetny pokrowiec!!! Wspaniale go uszyłaś!!!
OdpowiedzUsuńNo po prostu super!!!!
OdpowiedzUsuńfantastyczny efekt! brawo!!
OdpowiedzUsuńJak na debiut - rewelacja!!!!!
OdpowiedzUsuńNie miałabym pojęcia jak się do tego zabrać :O
OdpowiedzUsuńGratuluję, pięknie wyszło!!:):)
Wyszło Super.Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńRewelacja! Bardzo mi się podoba materiał, wykonanie z tej odległości idealne, więc nie ma co krytykować. Pełen podziw i wielkie brawa!
OdpowiedzUsuńWOW !!! fantastycznie :)))
OdpowiedzUsuńpodziwiam zapał i odwagę, ja chyba nigdy bym się nie porwała na taki projekt, ale Tobie świetnie wyszło :)
Super! Wyszło naprawdę genialnie :D
OdpowiedzUsuńGratulacje, wiem ile to kombinacji tez kiedys to zrobiłam:)
OdpowiedzUsuńEleganckie ubranko!!!
OdpowiedzUsuńPiknie uszyte i wygląda świetnie!
o jej !!! a cóż tu się zadziało ??? wielka chmurka przemieniła się w żyrafę !!! wow !!!
OdpowiedzUsuńno fantastycznie, wyszło super, zupełnie inna kanapa, Basia i o jakich krzywych szwach tu mowa ??? efekt jest the best !!!
Wyszło cudownie. Masz talent i genialne pomysły, gratuluję :)
OdpowiedzUsuńten post podsunął mi świetny pomysł jak moge "odmłodzic" swoją sofe-która jakos nie pasuje do mojego wystroju pokoju, nie bedzie to panterka a zieleń z beżem:)
OdpowiedzUsuńprzy okazji zapraszam do domowego SPA
http://raj-dla-ciala.blogspot.com/