Musiało się stać coś bardzo wyjątkowego, żebym się zmobilizowała! ;) W piątek odwiedziłam skarbiec. Najprawdziwszy skarbiec z tkaninami czyli Krainę Robinków Powiem Wam, że tyle cudów w jednym miejscu... i to nie tylko cudowne materiały ale również cudowni ludzie! A że spotkanie było trójstronne – była też Anka to na szybko powstały upominkowe piórniczki – robinek dla Robinka i rysiek dla Anki Ryśkowej ;)
I jeszcze zaległy otulacz – komin. Zrobiony z Angory Special BD kol 3017 Bardzo polubiłam tą włóczkę. Tu dołożyłam dodatkową nitkę brązowej włóczki.
Z tej samej robiłam wcześniej sweter ale dokładając nitkę granatową – obie wersje mi odpowiadają :)
piórniczki sliczne, komin i sweterek tez cudne!
OdpowiedzUsuńWizyty w tym cudownym skarbcu zazdroszczę bardzo, a jeszcze bardziej żałuję, że mam do tego skarbca tak daleko:( Nic, tylko płakać z żałości:(((
Piórniki tematyczne prześliczne (nawet mi się rymnęło), komin fantastyczny, ale sweterek to dla mnie prawdziwe cudo!!!! Pięknie dobrane kolory, cudowny wzór, no, bomba. Podziwiam:)
OdpowiedzUsuńPrzejrzałam twój blog robisz cudowne rzeczy piórniki super o sweterku nie wspomnę cudeńko pozdrawiam
OdpowiedzUsuńsuper piórniczki ;)) szycie to inna bajka - piękna i niedostępna dla mnie ;)) więc Twoje dzieła podziwiam z zapartym tchem
OdpowiedzUsuńz resztą te drutowe też ;)
Prześliczny sweter i komin!Pięknie się prezentują!
OdpowiedzUsuńI chciałam potwierdzić, bo piórniczki widziałam na własne oczy - są przecudne! A tego z rysiem to nawet mam!
Serdecznie dziękuję!!! I wielkie buziaki za prezent!!!!!!!!!!!
Wszechstronnie uzdolniona !!!!I szyjesz i dziergasz!!!Piórniczki są fajne ,ale mój wzrok leciał do sweterka!!!!Bardzo fajnie wyszedł!!!I taki mi się wydaje ciepły!!!
OdpowiedzUsuń