niedziela, 27 lutego 2011

Z konieczności ;)

Chyba ponad pół roku temu zrobiłam hafty... Niestety spodobały mi się takie niezbyt wymiarowe. Przez cały ten czas leżały i czekały cierpliwie na zrobienie odpowiednich ramek.
Aż koniecznie zachciało nam się zmiany w salonie, ramy były kwadratowe więc niestety trochę hafty zbezcześciłam i... pozaginałam łodyżki... Może kiedyś się doczekają dużych prostokątnych ram ale na razie powiszą jako „zatkajdziura” ;)

środa, 23 lutego 2011

Komu, komu bo idę do domu! ;)

Udało mi się zrobić pierwsze podejście do narzutki Komunijnej dla córki. Co prawda jest jeszcze zapas czasu ale wolałam zacząć wcześniej. I nawet wyszła całkiem całkiem ;)
Chociaż robiłam z Merino de luxe to na szczęście nie jest ciężka ani przytłaczająca.
Robione częściowo na drutach, częściowo szydełkiem (jedno i drugie rozm. 5). Jeszcze tylko muszę dobrać jakieś guziczki do zapięcia. Tu jest na Pani Jadzi więc trochę przyciasne ale na młodą jest nawet z zapasem. ;) Fotki oczywiście niestety wieczorne...



niedziela, 20 lutego 2011

Ekozamsz po raz pierwszy

Wstyd się przyznać. Materiał na tą torbę kupiłam chyba wczesną jesienią ale niestety druty mnie pochłonęły. Dopiero teraz mi się udało zmobilizować. Sama aplikacja zajęła mi prawie cały dzień.
Pierwszy raz szyłam z ekozamszu. Choć nie mogę powiedzieć, że wyszła źle to jednak wiem już o kilku rzeczach które mogłam zrobić inaczej.
Ten egzemplarz jest mój. W porównaniu do mnie jest dosyć duża ale ja już tak mam że muszę mieć przy sobie ze 3 kg różnych różności ;))

A Jadzia dodatkowo „obuta” w wybitnie tfu-rcze ;) korale szydełkowe.

sobota, 19 lutego 2011

Pani Jadzia

Wczoraj przyjechała do nas Pani Jadzia. Niezbyt rozmowna, niezbyt ruchliwa. Zarzuciła coś na siebie i stoi spokojnie.
Córka uznała ją za najlepszą zabawkę na świecie - cieszy się że ma tak dużą lalkę do przebierania ;))

niedziela, 13 lutego 2011

Nadal chustowo

Kolejna chusta wg wzoru gail. Jeszcze nie ma swojego przeznaczenia.
Zrobiona z Angory Ram YarnArt (40 % moher, 60 % akryl) kolor brązowy (chyba 729). Włóczka jest bardzo miła w dotyku, nie gryzie i dodatkowo ma fajny kolor – brązowy ale jakby z jasnymi włoskami. Dzięki temu nie jest taki „dosłowny” i jednolity.
Druty 5 mm. Cała chusta waży 116 g i przy blokowaniu ma 190 x 90 cm. Nie wiem jeszcze jaka będzie ostatecznie. Może nie jest bardzo ogromna ale spokojnie można już się nią otulić.
Zdjęcie trochę dziwne ale to jedyny wystarczająco duży kawałek wykładziny, który znalazłam. Niezbyt reprezentacyjny ;)



I jeszcze prosta czapka zrobiona na szydełku dla młodej tak na szybko. Miałam końcówkę Angory Gold Alize – wykorzystałam co do centymetra ;)


Niestety jeszcze nie rozpracowałam żadnego programu do tworzenia schematów szydełkowych więc będzie byle jak i odręcznie. Wzór jest wybitnie prosty więc chyba bez problemu załapiesz ;) Tyle co do samego wzoru bo niestety opisu czapki to nigdy chyba nie zrobię - zawsze strasznie improwizuję.

piątek, 4 lutego 2011

Ptasia wymianka

Muszę się chwalić koniecznie! Troszkę po terminie ale ciągły brak czasu tak się właśnie objawia ;)
Skusiłam się na udział w Ptasiej Wymiance u Novinki.
Z Decou Galeryjki dostałam całe stadko ślicznych ptaszorków - dzięki serdeczne! Już się rozgościły.
A mi się trafił zaszczyt niemały - prezent dla Gospodyni. Nie miałam pojęcia co zrobić więc padło na hafcik.

Tu możecie zobaczyć wszystkie prezenty. Same cudeńka! Super zabawa!