poniedziałek, 27 czerwca 2011

Oswajanie

Od jakiegoś czasu robię podchody do "kolorów". Testuję czy uda mi się odzwyczaić od czarnych, szarych i zgniłozielonych.
Tu wersja bardzo stonowana - niby malinowy ale zdymiony szarym.
Sweterek zrobiony z Angel Bergere de France. Na początku miała być nitka podwójna ale ostatecznie jest potrójna-mieszana dzięki czemu sweterek jest sweterkiem a nie firanką. Kto zna tą włóczkę to może sobie wyobrazić jaki delikatny puszek powstał. Całość waży ok. 187 gram (!) i jest wybitnie mięciutki.
Robiony na drutach 5 w całości od dołu metodą Doroty która potrafi wyczarować cudeńka. Takim sposobem zaczynam też powoli oswajać się, a nawet wciągać w robienie swetrów!
Pierwszy robiłam od góry - plusem była możliwość bardzo łatwego kontrolowania długości i swetra i rękawów. Jednak przy robieniu od dołu bardziej podoba mi się sam raglan - przy "zbieraniu" oczek nie robią się dziurki i całość jest bardziej zwarta.

poniedziałek, 20 czerwca 2011

Mały drobiazg...

z okazji zakończenia roku szkolnego dla Pani od angielskiego ;)
Skoro Pani lubi koty to nie ma dylematu z jakim motywem. W przepiękne tkaninki wyposażyła mnie awaryjnie niezawodna Gazynia która kotów widać ma całe szafy ;)




A kiedy ja zabierałam się za szycie to Olga stwierdziła, że przecież też może sama uszyć prezencik - w końcu to jej Pani, maszynę swoją ma i szyć też, już pomimo 9 lat, potrafi ;)
Wybór padł na podkładkę pod kubek. Okazało się, że znowu może pomóc Gazynia bo ma już opracowany przejrzysty tutorial.
A oto piękny efekt!

piątek, 3 czerwca 2011

Transporter dla zhu-zhu

Co może chcieć na Dzień Dziecka młoda kobieta zakochana we wszelkich zwierzakach? Oczywiście "coś" z nimi związanego. Tym razem powstała torebka - transporterek dla chomiczka zhu-zhu (choć pewnie wiele stworzeń mogłoby z niego korzystać. Jest to wersja prototypowa i przez to niedoskonała ale nie od razu Kraków... ;) Najważniejsze, że moja kobieta jest bardzo zadowolona zadowolona ;)