niedziela, 11 listopada 2012

Tutka z tutka

Od dłuższego czasu chodziła za mną chęć zmierzenia się z uszyciem torebki na wino według tego pomysłu - klik. Oryginały bardzo eleganckie. Moja wersja powiedzmy, że jest znacznie skromniejsza, szczególnie w zakresie radosnego pikowania :D W tej kwestii to ciągle daleka droga przede mną.

Ale jak nie spróbujesz to się nie nauczysz ;)

3 komentarze :

  1. Pięknie ja uszyłaś,w niczym nie ustępuje tamtym torebkom.Pierwszy raz spotykam się z takim pomysłem,jest świetny.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetnie Ci wyszła ta tutka :P. A jaka przydatna ... :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Super jest , myślałam ,że to torba-pokrowiec na druty!!!!:)
    Pozdrawiam serdecznie!!!

    OdpowiedzUsuń