piątek, 26 kwietnia 2013

Na folkową nutę

Przyszło mi z konieczności zmierzyć się z torbą na laptopa. Dla mojej własnej osoby ;)
Jako, że na co dzień nie muszę z nim chodzić a tylko okazjonalnie na wyjazdy terenowe do placówek "ochrony" ;) zdrowia, to chciałam żeby była czymś więcej niż naleśniczek na kompka.
Dlatego powstał dość spory kaszalot ale pojemny i chyba funkcjonalny jak na moje potrzeby.
Całość jest tradycyjnie z ekozamszu na cameli i ocieplinie, pikowana w romby, które jakoś ostatnio polubiłam. W środku kieszeń na lapka też jest dodatkowo wyściełana i wzmocniona. Poza tym zostaje jeszcze całkiem sporo miejsca na zasilacze, myszki albo standardową zawartość torebkową.
Mam nadzieję, że w najbliższym czasie uda mi się skończyć COŚ nad czym siedzę od grudnia i trochę ożywię się szyciowo ;) więc uwaga - są potencjalne szanse na odkurzanie bloga częściej niż raz na dwa miesiące ;))





8 komentarzy :

  1. o ja!!! Ale wypasiony torbiszon!!! Padłam z wrażenia!!! jesteś niesamowita!!! Ta aplikacja, to pikowanie... GENIALNA TORBA!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Wow! Cudowny ten kaszalot! Nie pogardziła bym takim :) Uwielbiam wielkie torby :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wow! Jest bombowa! Prze-pię-kna :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Baśka, ale dałaś czadu!!! rewelacyjna!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pełna profeska! Jest cudowna!
    Szacun za takie staranne wykonanie....

    OdpowiedzUsuń
  6. Prześliczna torba!
    Aplikacje są cudowne!

    OdpowiedzUsuń
  7. Basieńko! Ty tak pięknie szyjesz, że ja się zrobiłam wiosennie zielona z zazdrości! Cudo! Jakie wychuchane i dopracowane! Ach!

    OdpowiedzUsuń