wtorek, 21 maja 2013

Zaległa wysypka ;)

Korzystając z chwilowego natchnienia do szycia udało się trochę podgonić robotę. Choć za dużo już z tego nie zostało... ;)
Koty beżowe pojechały upominkowo do Kingi, sowy zostały od razu przygarnięte przez moje dziecię, jeszcze tylko czarne bliźniaki siedzą ze zdezorientowanymi minami i zastanawiają się co ze sobą zrobić ;))

 
 








7 komentarzy :

  1. Cudne torebeczki! Fantastyczne!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Basia, no jakby Ci to powiedzieć... Którejs nocy się zakradnę i porwę jedną, bo tak mi sie podobają, ze chyba oszaleję!!! Najgorsze, że nie potrafię wybrac tej jednej naj... Genialne są, czaderskie i takie cudne, i tak cudnie uszyte, że szczęka opada!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ty się tak nie rozpędzaj, bo normalnie mnie ochota nachodzi, żeby też SE taką uszyć.
    Twoje piękne, piękniste te torby ....

    OdpowiedzUsuń
  4. ale cudne kociaki! Sowy trochę straszą pająkiem :D . Śliczności!

    OdpowiedzUsuń
  5. jak zwykle czad! pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetne torby! Te sowy ♥

    Musiałam wyróżnić bloga w Liebster Blog :)
    Zapraszam
    http://derva.blogspot.com/2013/06/liebster-blog.html

    Pozdrawiam,
    Nevrinn.

    OdpowiedzUsuń