poniedziałek, 14 października 2013

Kiedy będzie zima?

...za chwilę ;))
Dlatego na szczęście najpotrzebniejsze drobiazgi już zrobione. Moja młodzież na ten sezon zażyczyła sobie pandę. Więc jest panda. Niestety czapkę zrobiłam z resztki Merino de luxe Yarn Art i potem okazało się że nigdzie nie mogę już wyszukać białej żeby dokupić. Więc komin jest robiony z Polo i wygląda ździebko inaczej. No trudno...

Była też szydełkowa sowa, która ma tylko szybkie zdjęcie na niedźwiedziu ;)) bo właśnie odlatywała na południe kraju.


No i w końcu dla mnie! Wełna leżała chyba od wiosny i nabierała mocy ;) Ponownie moje naprawdę ulubione Merino Ulubione z Zagrody Wyjątkowo mi odpowiada ta wełna - jest bardzo miękka, sprężysta i delikatna. Dodatkowo bardzo fajnie układają się cienie - efekt na tyle mi odpowiada że nawet nie zastanawiałam się nad robieniem jej "jakimś" wzorem - na moje w zupełności wystarcza po prostu ściągacz patentowy.
Kolory u mnie oczywiście trochę przekłamane - na stronie Zagrody bardziej odpowiadają rzeczywistości ;)



7 komentarzy :

  1. przy takich akcesoriach zima Ci pewnie nie straszna :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja to jednak mam nadzieję,że zima nieprędko się u nas pojawi...hmm..może temu, że czapek u mnie brak?

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczności!!!! Za sówkę pięknie dziękujemy, wszyscy się nią zachwycają!!!
    Panda jest równie cudna! Ach jakie ma kapitalne uszy!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudna ta panda!!!a szal to jak marzenie ,wolę jednak,,żeby srogiej zimy nie było:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Same śliczności! Panda jest przesłodka!!!! :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Baśka! Ale te czapy R E W E L A C Y J N E ! ! ! Machaj szydełkiem/drutami i do galerii wstawiaj szybciutko! Cudne są <3

    OdpowiedzUsuń