poniedziałek, 4 listopada 2013

Drobiazgi... część kolejna ;)

Mam nadzieję, że Aga nie będzie miała nic przeciwko ale jak zobaczyłam u niej tą sówkę to wyjątkowo mnie urzekła. Nie za bardzo miałam kogo taką obdarować ale niedawno pojawiła się pewna maleńka kobietka i decyzja była prosta :)


Dlaczego wcześniej nie pokazywałam mojego portfela? Bo chyba nie miałam na początku przekonania czy się przyjmie a potem jakoś mi wyleciało z głowy. Nosze go chyba ze 2-3 miesiące i sprawdza się. Jest to pierwszy egzemplarz, który uszyłam z ekozamszu. Obawiałam się czy nie będzie za gruby szczególnie na szwach. Ale jest ok.
W środku na dobrą sprawę jest po 3 przegródki z każdej strony plus jedna zapinana na zamek. Fakt, że nie ma czegoś "większego" na banknoty ale w zasadzie i tak nie noszę gotówki przy sobie a te niewielkie ilości to spokojnie można wetknąć w małe kieszonki. Jest już trochę przyświechtany ale myślę, że pranie też spokojnie przetrwa ;))
A przy zamku co? - "za-sówka" ;)))



5 komentarzy :

  1. Wow super!!!! Świetna ta sowa i portfelik!!!
    Ale i tak hiciorem jest za-sówka!!!! Fajnie to wymysliłaś!!!! :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. sówka śliczna, portfel kapitalny, a ta miniaturka przy zamku jest po prostu genialna!!! Dla mnie rzeczą niewyobrażalną jest zrobić takie maleństwo!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczności-sówka i portfelik super,ale za-sówka jest SUPER :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Baśka, portfel genialny. Chcę taki, możesz mi uszyć, plis, plis, plis.....poważnie pytam

    OdpowiedzUsuń
  5. Dzięki bardzo :))

    Szwaczka - myślę, że wszystko jest możliwe... Ewentualnie istotna może być kwestia jak szybko byś go chciała bo w najbliższym czasie to trochę się dni kurczą... ;))

    OdpowiedzUsuń