poniedziałek, 21 października 2013

Na szybko

Co się robi jeżeli dojdzie się do wniosku, że na "jutrzejsze" wyjście nie ma torebki? Siada się do maszyny oczywiście.
O dziwo ta poszła mi w miarę sprawnie (chyba kwestia presji) ;) Myślę, że całość, łącznie z aplikacją, uszyłam w ok. 10 godzin. Jest mniejsza niż moje poprzednie torby ale mimo wszystko pakowna.




poniedziałek, 14 października 2013

Kiedy będzie zima?

...za chwilę ;))
Dlatego na szczęście najpotrzebniejsze drobiazgi już zrobione. Moja młodzież na ten sezon zażyczyła sobie pandę. Więc jest panda. Niestety czapkę zrobiłam z resztki Merino de luxe Yarn Art i potem okazało się że nigdzie nie mogę już wyszukać białej żeby dokupić. Więc komin jest robiony z Polo i wygląda ździebko inaczej. No trudno...

Była też szydełkowa sowa, która ma tylko szybkie zdjęcie na niedźwiedziu ;)) bo właśnie odlatywała na południe kraju.


No i w końcu dla mnie! Wełna leżała chyba od wiosny i nabierała mocy ;) Ponownie moje naprawdę ulubione Merino Ulubione z Zagrody Wyjątkowo mi odpowiada ta wełna - jest bardzo miękka, sprężysta i delikatna. Dodatkowo bardzo fajnie układają się cienie - efekt na tyle mi odpowiada że nawet nie zastanawiałam się nad robieniem jej "jakimś" wzorem - na moje w zupełności wystarcza po prostu ściągacz patentowy.
Kolory u mnie oczywiście trochę przekłamane - na stronie Zagrody bardziej odpowiadają rzeczywistości ;)