środa, 17 września 2014

Okrągłe pół kilo

No, odrobinę więcej, dokładnie 523 g - tyle waży moje okrągłe / jajowate swetrzydło.
Sporo można w sieci znaleźć swetrów robionych z koła. Przez długi czas miałam opory, żeby coś takiego sobie zrobić. W końcu, chcąc wykorzystać leżące motki, zdecydowałam się na Dorotowe jajo.
Plus podstawowy - z grubej włóczki i na drutach 7 robi się naprawdę szybko. Mi zeszło i tak dokładnie 13 dni (robiąc wieczorami) ale po dziubanym drobnym bambusie taka robota to relaks. Nawet rękawy przyrastały szybko.
Robiłam dwóch nitek jednolitych - Greta Natura (szary) i Diament Natura (siwy) i jednej cieniowanej Alize Angora Gold BD kol 2881. Miał być w miarę jednolity ale melanż i tak jest konkretny ;))
Łącznie wyszło ok. 820-830 mb
Fotki koślawe bo Jadzia bez rąk nie jest najlepszą modelką do tego swetra. Rękawy tu się układają "po swojemu". Właśnie jeszcze nie mam przekonania czy będzie to model "dla mnie". Lepiej się układa "zwieszony" i nie wiem czy to polubię. Ale za to bardzo mi się podoba sama plisa - pierwszy raz taką wrabiałam. Świetnie się układa na kole, dobrze się wywija w szalowy otulacz szyi a na łączeniu wyszło bardzo fajne prawe oczko. No i jak ktoś będzie chciał mi wbić nóż w plecy to ma już oznaczony punkt centralny... ;)))


3 komentarze :

  1. Świetny! Rewelacyjne kolory. Bardzo mi się podoba - szczególnie kołnierz - świetnie się układa.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale fajnie się ułożył kolor, śliczny! Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudny! Trzeba było jeszcze zrobić fotkę jaja na Tobie :)

    OdpowiedzUsuń