środa, 2 marca 2016

Jeans, choć nie spodzień

Kiedyś w sklepie zobaczyłam fajny w dotyku sweter. Wyczytałam w składzie, że miał bawełnę + akryl po 50%. Zaczęłam czytać po necie i znalazłam dużo pozytywnych opinii o takim połączeniu. W końcu trochę w ciemno zamówiłam sobie Jeans z YarnArt. Cena całkiem sensowna. Jeżeli faktycznie sweter ma być w miarę wytrzymały w użytkowaniu to same plusy. Ale to się dopiero okaże później.
Ja wybrałam model Bloomsbury Svetlany Volkovej. Oczywiście miałam gimnastykę żeby się grubością włóczki wpasować w potrzebny rozmiar więc trochę nakombinowałam (a ostatecznie i tak zrobiłam za duży ;) ). Na mój S w wersji over size ;) zużyłam dokładnie 6 motków, zostało mi około 50 cm :D Druty 3,25.
Nie jest to sweter grzejny. Ale właśnie taki miał być. Szkoda, że za luźny i jeszcze z przeciągiem na plecach ;) Oby się nie wyciągnął bo trzeba będzie tyć ;)




3 komentarze :

  1. Rewelacyjny sweterek :-) Przepiękny wzór i doskonały kolor - bardzo mi się podoba.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  2. ten wzór korci mnie już od jakiegoś czasu ale jakoś się nie mogę zdecydować, bardzo jestem ciekawa jak się w nim chodzi? :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam go założonego kilka razy. Wg mnie całkiem dobrze. Tak jak pisałam - jest dla mnie trochę za luźny, noszę go bez koszulki i na plecach przez ażur czuję chwilami przeciąg ;))

    OdpowiedzUsuń