poniedziałek, 25 kwietnia 2016

Spodobało mi się

Szycie dzianinek. Naprawdę nie jest to wcale takie straszne. A wręcz wydaje mi się, że jest to prostsze niż szycie rzeczy nieelastycznych bo jednak wszelkie niedoskonałości mają szansę się naciągnąć, dopasować, ułożyć. Może się mylę ale na chwilę obecną mi się podoba.
Na tyle, że z pozostałości pobluzkowych machnęłam tuniczkę dla dziewczęcia, którego pod ręką nie miałam a jedynie bluzeczkę dla odrysowania orientacyjnych rozmiarów ;) Czy będzie pasowała - jeszcze nie wiem ;) I jeszcze kfiotek na gumeczce do włosów.

A w amoku dzianinowym dorwałam nielubiane t-shirty i zrecyklingowałam ;))


3 komentarze :

  1. powiadasz że nie jest trudno hmmmmmmm, maszyna stoi ;) :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Brawo! Super Ci idzie,zaraz kupisz overlocka i uruchomisz taśmową produkcję :)

    OdpowiedzUsuń